piątek, 26 czerwca 2015

Enjoy Your Life

Żyrardów.
Oryginalne miasto.
Miasto idealne, bo zbudowane na modelu miasta ogrodu.
Jedyne w Europie, 
które może poszczycić się niemalże w całości zachowaną osadą fabryczną
z przełomu XIX i XX w. 
wzniesioną wokół fabryki wyrobów lnianych.
200 zabytków,
unikalna industrialna architektura,
skrupulatnie zaprojektowana strefa: przemysłowa, mieszkalna, usługowa wraz z zielenią miejską, tak potrzebną człowiekowi :)
Zrewitalizowane budynki dzisiaj pełnią nową funkcję ale niektóre zachowały do dzisiaj swoje pierwotne funkcje.
Dzięki temu w mieście unosi się tajemnicza aura przeszłości tak wspaniale połączona z teraźniejszością.
Dla mnie osobiście niesamowite uczucia i wrażenia estetyczne zwielokrotniły się, 
gdy siedząc na lodach i kawie w kawiarni, 
na terenie Nowej przędzalni, 
podziwiając lofty,
architekturę,
piękno
mogłam tam po prostu być...
doświadczyć ducha przeszłości,
który unosi się nad miastem.
Sesja została zrobiona na terenie zespołu budynków dawnego Bielnika, 
nieopodal rzeki 
Pisi Gągoliny
:D
W tym miejscu mieści się również  sklep"Lniany Zaułek",
w Warszawie również dostępny.
Żyrardów to miasto, które trzeba zobaczyć.
Polecam bardzo :)


***
Oczywiście wyruszając samochodem z rowerami na dachu
nie inaczej,
musiałam ubrać coś wygodnego i ciekawego, 
skoro miałam w planie zrobić nowy post.
Spodnie to niestety gnieciuchy, które są idealne na upały.
Uwielbiam je.
Więc w samochodzie siedziałam w innych ;)

***
Lubię być ciekawie ubrana, 
w butach bez obcasów, 
przy tym nie tracąc nic ze swojej kobiecości.
:)
#EnjoyLife



fot. Karol Jaworowski

bluzka // blouse  ZARA
spodnie // trousers  Unisono
kapelusz // hat  No name
skórzana torebka // leather bag  No name
klapki // slippers Deichmann
łańcuszek na nogę // chain on foot  Yes
okulary // sunglasses  ALDO
kolczyki // earrings  nie pamiętam

Spodnie są jeszcze w innym zestawie tu

:)




piątek, 12 czerwca 2015

Just do it.

WoW !!!
Ale się cieszę, iż w końcu mogę śmigać w tej sukience :)
Juhuuuu
Przeleżała trochę w szafie, bo jakaś taka mała była hehehe
Ale teraz prawie idealana.
Prawie, bo niestety w okolicach klatki piersiowej rozchodził się materiał wokół guzików.
Najlepsze, jest to, iż kupując ją tak już miała, 
ale nie było mojego rozmiaru więc wzięłam 36 hihi
Bo to jedna z tych rzeczy, które musiałam mieć :D
Wymyśliłam sobie, że ubiorę mniejszy biustonosz...
tak, tak, wiem, że tendencja jest odwrotna, 
ale mało mnie to interesowało :D
Ale teraz za mały biustonosz nie pomógł, więc dobra wróżka poradziła, 
zeszyć na amen 
buahahaha
że też o tym nie pomyślałam wcześniej ...
Tak też uczyniłam
Voila !
Chyba po raz pierwszy sesję robiliśmy jadąc do celu na rowerach 
hehehe
Zdjęcia były robione w Boskie Ciało, więc co niektórzy z Was wiedzą, jaka wtedy wyludniona  i spokojna jest Warszawka :) 
Nie pamiętam w którym sklepie kupiłam kolczyki i okulary, zapewne w jakiejś sieciii :D
A co do ozdoby na czole...
 jest to pasek od spódnicy :D
Tyle na tą chwilę
:)



fot. Karol Jaworowski

sukienka // dress  Mango
buty // shoes  Reno (niemcy)
koszyk // basket  Home & You